Artykuł Czytelnika: Czy możemy ufać rządowi?

Do biur poselskich jak i dziennikarzy w ostatnim czasie zgłaszają się osoby, których czynsz wzrósł nawet o kilkaset złotych. W każdym regionie kraju wygląda to inaczej nie ulega jednak wątpliwości, że podwyżki dotykają wszystkim zwłaszcza tych najbiedniejszych.
Już kilka miesięcy temu ostrzegaliśmy, że brak zdecydowanych działań rządu może doprowadzić do niekontrolowanego wzrostu stawek za dostarczanie energii cieplnej. Obecnie przekraczają nawet 300 procent.
Jeśli tak duże podwyżki trafią na osobę samotną i starszą, która musi utrzymać się ze skromnej emerytury mamy do czynienia z prawdziwym dramatem. Tak się stało w przypadku Pani Marii, której historię pokazały media – na życie z emerytury zostało zaledwie 10 zł dziennie. Ministrowie z rządu słuchając o tym przypadku stwierdzali, że to przesada i nie ma takich osób. No cóż nie każdy jest jak Wiceminister Lech Kołakowski, o którym pisał Super Express, że spędził cztery noce w pięciogwiazdkowym hotelu w Wietnamie za publiczne pieniądze i nawet morza nie widział.
Rząd zapewnia, że zrobił co mógł jednak czy to jest prawda czy jedynie wybieg przed wskazaniem winnego. Co mają zrobić osoby, którym czynsze wzrosły nawet o 100 procent? Od 7 lat słyszymy, że niepowodzenia rządu to wina poprzedników lub Unii Europejskiej. Samo KPO gdyby PiS chciało wypełnić kamienie milowe, do których się zobowiązało mogłoby obniżyć koszty o 40% ale rząd nie schyla się po pieniądze. Kiedyś Polska odmówiła pieniędzy z Planu Marshalla bo komuniści zasłaniali się suwerennością dzisiaj PiS robi to samo w przypadku pieniędzy z UE. Pytanie więc czy dalej należy ufać rządowi, który nie jest skory do mówienia prawdy o stanie finansów państwa?