Artykuł Czytelnika: Eurowizja – Polska porażka, ohydna perwersja
Polka śpiewała po angielsku, to jest farsa. Francja, Portugalia, Albania, Hiszpania, Włochy, Mołdawia i inne kraje znają ojczysty język, nie wstydzą się języka przodków, a my?
Myślę, że mój dziadek, który walczył za ten kraj w 39, potem partyzantka, był poważnie ranny, babcia która siedziała na gestapo... gdyby oni to teraz zobaczyli. Ehhh. W sumie dobrze, że tego nie widzą.
Szkoda, że tacy ignoranci bez dumy narodowej odpowiadają za naszą Eurowizję. A gówniarzeria? Ona tego nie zrozumie, bo nie ma kto im tego przekazać. Polska to jednak kolonia brytyjska.
Druga kwestia jaką pragnę poruszyć, to kilku wykonawców jak Chorwacja, Niemcy, Finlandia czy Izrael. Ich wyuzdanie, zboczenie, niesmak seksualny, perwersja, zasługują na największe potępienie. Jeszcze kilkanaście lat temu takich zboczeńców zamykano w psychiatryku na przymusowe leczenie.
Nie rozumiem zachwytów nad tą dewiacją. Z tego co pamiętam, Cesarstwo Rzymskie też przed upadkiem było bardzo zwichrowane seksualnie. A dzieci to oglądają i nasiąkają jak gąbki, straszne. To nie jest sztuka, to jest ZBOCZENIE. Na przykład faceci udający dziadków w pampersach. A do tego prezenterka niczym z "Gry głodnych" coś bredzi, a za nią niby Polka masło wyrabia, tak jakby onanizowała kij z maselnicy... Katastrofa. To musi jeb….