« Powrót do portalu Jelonka.comCzytaj także:Walbrzyszek.comŚwidniczka.com
rykowisko Jelonka.com
Sobota, 17 listopada 2018.Imieniny: Grzegorza, Salomei, ElżbietyNiezalogowany   Zaloguj | Rejestracja | Dodaj artykuł

Przeklęty dar wolności (i trochę o drzewach)

Autor: gochaha
Sobota, 4 marca 2017, 12:16
„Wolność jest wielkim darem. Nie jesteś do niego przyzwyczajona” – mówi do uczennicy nauczyciel w paradokumencie o eksperymentalnej szkole Summerhill.* Wolność nierozłącznie wiąże się z odpowiedzialnością, ze świadomością, wiedzą, wnioskowaniem, uczeniem się na doświadczeniach. Wolność to nie słodki cukierek, ale odpowiedzialność za swoje życie, świadomy wybór działań i ich konsekwencji.
Najprościej rzecz ujmując to picie alkoholu ze świadomością jutrzejszego kaca. I z drugiej strony to sadzenie drzew ze świadomością ich roli w produkcji tlenu.

Nie wiadomo, dlaczego słowo „odpowiedzialność” straciło część swego znaczenia i dziś kojarzy się wyłącznie z obowiązkowością, podporządkowaniem regułom i opieką nad innymi, najczęściej zaś występuje w ocenie negatywnej (czyjś brak odpowiedzialności) i w sformułowaniu prawniczym: „odpowiedzialność karna”.
Zapomina się, że odpowiedzialność wiąże się z kreacją, z decyzyjnością, ze sprawczością. Czyni człowieka panem samego siebie.

Tak rozumiana wolność nie sprowadza się do ulegania „chciejstwu”, ale bierze pod uwagę także kontekst społeczny i historyczny. Nie tylko materialny, ale także psychiczny i duchowy. Człowiek biorący odpowiedzialność za swoje życie podejmuje decyzję czy woli zjeść czekoladkę, czy być szczupłym; czy lepiej przespać się z żoną sąsiada, czy mieć w nim sprzymierzeńca; czy skundlić się dla pieniędzy, czy być uczciwym, zachowując godność i szacunek dla siebie. Nie jest ofiarą – dokonuje wyboru.
Człowiek odpowiedzialny za swoje życie rozpatruje prawo własności nie tylko w kategoriach zapisu notarialnego, ale postrzega jako swoje także elementy wspólne: ulicę, miasto, region i stosownie do tego dba o nie. Nie wyrzuca śmieci za płot swojej posesji.

Wolność to trudna sztuka, nie jesteśmy do niej przyzwyczajeni. Ani dom, ani szkoła, ani państwo nie uczą odpowiedzialności za siebie. To zawsze czynniki zewnętrzne decydują, oceniają, karzą i nagradzają, przyspieszając lub zmieniając konsekwencje naszych działań.

Przygnębiający widok tysięcy powalonych drzew staje się polskim obrazem nieodpowiedzialnej wolności. Co nie jest zakazane, jest dozwolone – to hasło przenosi odpowiedzialność za nasze czyny na legislatorów. Stawia ich w pozycji naszych sumień.

Przygnębiający widok tysięcy powalonych drzew stanowi też sprytny argument dowodzący, że społeczeństwo nie potrafi z wolności korzystać. Bo kiedy miało się nauczyć? W ciągu tych dwóch miesięcy funkcjonowania ustawy? Przy niemal jednoczesnej zapowiedzi cofnięcia jej? Problem polega na tym, że jest to dla polityków wniosek bardzo wygodny i może wpłynąć na kolejne ograniczenia wpływu obywateli na życie społeczno – polityczne. Wszak jednocześnie z doniesieniami o rzezi drzew słychać głosy o ponownym upartyjnieniu wyborów samorządowych. Jak zwykle „dla dobra niedojrzałego społeczeństwa”.

Ciekawe, że brak tej dojrzałości nie skłania rządzących do logicznej konkluzji – że należałoby dać ludziom szansę na naukę odpowiedzialności. Drogą do jej nabycia nie jest posłuszeństwo ani bunt. Nauka korzystania z wolności to czysta praktyka i doświadczenie. I zaczyna się od kołyski.

„Wolność jest wielkim darem. Nie jesteś do niego przyzwyczajona” - mówi do uczennicy nauczyciel w paradokumencie o eksperymentalnej szkole Summerhill.*

Wolność nierozłącznie wiąże się z odpowiedzialnością, ze świadomością, wiedzą, wnioskowaniem, uczeniem się na doświadczeniach. Wolność to nie słodki cukierek, ale odpowiedzialność za swoje życie, świadomy wybór działań i ich konsekwencji. Najprościej rzecz ujmując: to picie alkoholu ze świadomością jutrzejszego kaca. I z drugiej strony: to sadzenie drzew ze świadomością ich roli w produkcji tlenu.

Nie wiadomo, dlaczego słowo „odpowiedzialność” straciło część swego znaczenia i dziś kojarzy się wyłącznie z obowiązkowością, podporządkowaniem regułom i opieką nad innymi, najczęściej zaś występuje w ocenie negatywnej (czyjś brak odpowiedzialności) i w sformułowaniu prawniczym: „odpowiedzialność karna”.

Zapomina się, że odpowiedzialność wiąże się z kreacją, z decyzyjnością, ze sprawczością. Czyni człowieka panem samego siebie.

Tak rozumiana wolność nie sprowadza się do ulegania „chciejstwu”, ale bierze pod uwagę także kontekst społeczny i historyczny. Nie tylko materialny, ale także psychiczny i duchowy. Człowiek biorący odpowiedzialność za swoje życie podejmuje decyzję czy woli zjeść czekoladkę, czy być szczupłym; czy lepiej przespać się z żoną sąsiada, czy mieć w nim sprzymierzeńca; czy skundlić się dla pieniędzy, czy być uczciwym, zachowując godność i szacunek dla siebie. Nie jest ofiarą – dokonuje wyboru.

Człowiek odpowiedzialny za swoje życie rozpatruje prawo własności nie tylko w kategoriach zapisu notarialnego, ale postrzega jako swoje także elementy wspólne: ulicę, miasto, region i stosownie do tego dba o nie. Nie wyrzuca śmieci za płot swojej posesji.

Wolność to trudna sztuka, nie jesteśmy do niej przyzwyczajeni. Ani dom, ani szkoła, ani państwo nie uczą odpowiedzialności za siebie. To zawsze czynniki zewnętrzne decydują, oceniają, karzą i nagradzają, przyspieszając lub zmieniając konsekwencje naszych działań.

Przygnębiający widok tysięcy powalonych drzew staje się polskim obrazem nieodpowiedzialnej wolności. Co nie jest zakazane, jest dozwolone – to hasło przenosi odpowiedzialność za nasze czyny na legislatorów. Stawia ich w pozycji naszych sumień.

Przygnębiający widok tysięcy powalonych drzew stanowi też sprytny argument dowodzący, że społeczeństwo nie potrafi z wolności korzystać. Bo kiedy miało się nauczyć? W ciągu tych 2 miesięcy funkcjonowania ustawy? Przy niemal jednoczesnej zapowiedzi cofnięcia jej? Problem polega na tym, że jest to dla polityków wniosek bardzo wygodny i może wpłynąć na kolejne ograniczenia wpływu obywateli na życie społeczno – polityczne. Wszak jednocześnie z doniesieniami o rzezi drzew słychać głosy o ponownym upartyjnieniu wyborów samorządowych. Jak zwykle „dla dobra niedojrzałego społeczeństwa”.

Ciekawe, że brak tej dojrzałości nie skłania rządzących do logicznej konkluzji – że należałoby dać ludziom szansę na naukę odpowiedzialności. Drogą do jej nabycia nie jest posłuszeństwo ani bunt. Nauka korzystania z wolności to czysta praktyka i doświadczenie. I zaczyna się od kołyski.


* "Summerhill" reż. Jon East, 2008

Uwaga

Strona rykowisko.jelonka.com zawiera artykuły umieszczone przez czytelników.
Redakcja portalu Jelonka.com nie odpowiada za treści tworzone przez autorów na rykowisko.jelonka.com

Komentarze

~niewola | 4 marca 2017, 13:38cbs43.neoplus.adsl.tpnet.pl (83.*.116.43)
Przecież tu tylko gra rolę chęć zdobycia kasy dla zwolenników psiaczej zmiany.Wolność to już zabrali likwidując TK.
~II SORT | 4 marca 2017, 14:35user-94-*-242-200.play-internet.pl (94.*.242.200)
Wolność i demokracja nie jest dana człowiekowi (społeczeństwu) raz na zawsze. Wartości te trzeba chronić, dbać o nie. Wg. mnie, jak ww. ktoś zauważył, wartości te odebrane nam zostały w końcu 2015 r gdy Prezydent RP, Premier RP ZIGNOROWAŁI WYROKI TK, eliminując tym samym niezależną władzę sądowniczą z demokratycznych struktur państwa. A drzewa, lasy??? Jak dla mnie, to: ,, nie pora chronić róż, gdy płonie las"
~autorrrr | 4 marca 2017, 14:37159-*-98-148.adsl.inetia.pl (159.*.98.148)
dobry tekst
~AD966 | 4 marca 2017, 15:15ip-5-*-233-10.multi.internet.cyfrowypolsat.pl (5.*.233.10)
Dobrze Pan rzecze ,jak by tak z ambony padły te słowa to by było ładne kazanie. Wolność nie idzie w parze z nauczaniem kościoła katolickiego a jeszcze gorzej z religią toruńsko-smoleńską . Chcąc być wolnym trzeba się pozbyć jarzma fanatyzmu religijnego.
~do : przedmówców | 4 marca 2017, 16:41*.jeleniagora.vectranet.pl (109.*.187.14)
Czy jest jeszcze ktoś, kto nie ukrywa się w kanałach przed PiSem albo nie może założyć partyzantki antypisowej , bo mu PiS lasy wyciął? Przedmówcy są z tej kategorii. Tekst mądry, tylko, tak jak w języku angielskim, inaczej się pisze, inaczej czyta, przynajmniej przez moich przedmówców. Przypomina mi to "zeznanie" sierżanta na badaniach psychologicznych. Na pytanie, z czym mu się kojarzy biała płachta. Mi z d...ą, miał odpowiedzieć sierżant. A dlaczego? Bo mi się z tym wszystko kojarzy! Szanowni przedmówcy, dajcie sobie trochę " siana" ! Straciliście kontakt z ośrodkiem kontroli lotów w Houston ?
~!@#$%^&*()_+ | 4 marca 2017, 17:0178.*.91.182 (78.*.91.182)
Przejeżdżałem dzisiaj koło pewnej szkoły...wszystkie topole wycięte -parę lat temu!...drzewa na Czarnym - to samo...rok czy dwa lata temu, nie wspominając akcji wyrzynki na Mazurach - 35 tys drzew wtedy. A więc dajcie sobie na wstrzymanie. Co to gadki o wolności - tak, piękne, mądre słowa. Ale właśnie dlatego, że Polakom odebrano tą wolność decydowania o swojej własności to teraz zachowują się jak Azor spuszczony z łańcucha, który wyskakuje na ulicę. Niech tej wolności będzie więc coraz więce, abyśmy się nauczyli z niej odpowiedzialnie korzystać. Ale w praktyce a nie w pięknych przemówieniach!
~czasy barbarzyństwa | 4 marca 2017, 17:42176.*.22.252 (176.*.22.252)
Demokracja wybiła szumowiny na wierzch. Polacy na demokrację jeszcze nie zasłużyli.
~do:czasy barbarzyństwa | 4 marca 2017, 18:14*.jeleniagora.vectranet.pl (109.*.187.14)
do:czasy barbarzyństwa Jaaaaasne, to nie jest demokracja, żeby Polacy wybierali PiS zamiast PO/ZSL albo Nowoczesna lub "Rucha" Palikota!
~B+ | 4 marca 2017, 22:02atq110.neoplus.adsl.tpnet.pl (83.*.254.110)
Jak na mocy ustawy nie tak dawno, bo jakieś 4 czy 5 lat temu wycinano kilkadziesiąt tysięcy drzew przy drogach to jakoś protestów nie było!!!
~ogołocone góry | 5 marca 2017, 1:44user-94-*-243-28.play-internet.pl (94.*.243.28)
"po to sadzę drzewa bym miał czym sobie chatkę ogrzać"Myślałem perspektywicznie.Co ma wycinka drzew do demokracji i krzykaczy ?
~drwal | 5 marca 2017, 9:03edn10.neoplus.adsl.tpnet.pl (83.*.255.10)
łatwo się broni nieswoich drzew. Ale wszystkie drzewa wycięte przez prywatne osoby stanowią ułamek promila corocznego wyrębu w lasach - tych nie broni nikt bo ich nie widać z okna i się z nimi nikt nie utożsamia. Mam na swojej działce 8 dębów o obwodzie pnia od 180 cm do 230. na zdjęciach z dzieciństwa ojca były one malutkie. Teraz wypadałoby skorzystać z tego pokoleniowego kapitału. I odzywają się okoliczni obrońcy drzew bo te dają tlen. Ale jak przechodzisz pod domem tego obrońcy to czuć że pali w piecu plastiki i płyty paździerzowe, których ma na podwórku zresztą stertę. TO moja rodzina przysłużyła się środowisku przez 65 lat mając dęby na podwórku a ten pajac krzyczy że nie wolno wycinać sam zatruwając je. Paranoja
~ahachog | 5 marca 2017, 12:03user-188-*-117-150.play-internet.pl (188.*.117.150)
"I z drugiej strony to sadzenie drzew ze świadomością ich roli w produkcji tlenu" drzewo tyle samo produkuje co zużywa, zapraszam autorkę do szkoły
~poddrzewny | 5 marca 2017, 12:15dynamic-78-*-155-11.ssp.dialog.net.pl (78.*.155.11)
Drzewa w lesie to sobie obrońcie, lecz od drzew na działce koło domu WARA !!! To kurna ja sprzątam pozatykane liśćmi rynny 3 x w roku, to ja wywożę tone liści każdej jesieni, to ja grabię to ........ aby zapakować w worki lub na kontener za który sam muszę extra zapłacić. To ja walczę z korzeniami rozsadzającymi fundamenty domu, mojego domu. Drzewo też moje . Więc jeżeli mam dość, to MAM prawo ściąć to śmiecące cholerstwo, szczególnie gdy jest to brzoza lub topola, dwa największe chwasty wśród drzew. W akcie dobrej woli i wysokiej świadomości ekologicznej dopuszczam możliwość pofatygowania sie do lasu i osobistego posadzenia młodych drzewek w stosunku sześć, może 10 nowych za jedno ścięte. Przecietnie połowa sadzonek nie dożyje dorosłego drzewa,gdyż coś je zgryzie lub złamie.
~AD966 | 5 marca 2017, 12:20ip-5-*-237-217.multi.internet.cyfrowypolsat.pl (5.*.237.217)
I tu z drwalem się zgadzam ,,po to sadzono drzewa aby był budulec ,nikt w tamtym czasie nie myślał , nie było smogu. To jest jak odkładanie pieniędzy na starość, po wycięciu sadzi się nowe . Taka jest kolej życia tak samo z ludźmi ,jest pora dzieciństwa ,dorobku budowy ,starość ,śmieć,proch i tak w kółko.
~ekolog | 5 marca 2017, 12:48*.jeleniagora.vectranet.pl (78.*.137.244)
za dużo jest ludzi za mało drzew. Dlatego trzeba więcej sadzić i zalegalizować eutanazje.
~pff | 5 marca 2017, 14:40188.*.5.132.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl (188.*.5.132)
Wolność daje wiele możliwości.W jakiejś anegdocie jest mowa o tym,ze "chęć spróbowania wszystkiego oznacza najczęściej narkotyki i twarde porno,prawie nigdy chemię molekularną ,czy fizykę kwantową". Tak rozumiejąc wolność mozna bylo wybrać w Polsce rząd PiS .Lepszego dowodu na nieodpowiedzialne korzystanie z wolności nie ma. Osamotniony i załamany chciwością podwładnych Kaczyński na szczęście kapcanieje w oczach i jego dni pewnie są policzone, co pozwala optymistycznie patrzeć w przyszłość :) Aż jestem ciekaw starcia Antoniego M. z Panem Zbyszkiem o władzę w PiS heh :D Generalnie bedę trzymał kciuki za pierwszego, jest szalony,stuknięty,przy tym bywa błyskotliwy,ma swietną przeszłość, Ziobro to przy nim drewniak.No i minister Antoni zgruzuje PiS w miesiąc.Ale chyba piszę już nie na temat:D
~do: pff | 5 marca 2017, 16:24*.jeleniagora.vectranet.pl (109.*.187.14)
Pff, to się nazywa chciejstwo, ale wolność polega też na tym, że można sobie pomarzyć. Ale… , po pierwsze primo, jak mawiał mój sąsiad- milicjant, praca szefa Rady Nadzorczej mniej wyczerpuje fizycznie niż praca szefa Zarządu. Po drugie primo, jak mawiał…, z „ lotu ptaka” czasami lepiej widać „ całokształt”, mimo iż gubi się szczegóły, ale , „ coś za coś „. W dodatku „ totalna opozycja „ robi wszystko, żeby „ Kaczor” się nie przepracowywał i pomaga mu lepiej niż aktyw PiS-u w podnoszeniu słupków poparcia dla PIS –u. Widzę pff, że i Tobie się wszystko kojarzy… A biała płachta z czym ? :). Mi też rządy PO/ ZSL się kojarzyły z „ syndromem sztokholmskim”, ale starałem się, żeby to była moja „ słodka tajemnica” :). Ale życzę Wam ... zwycięstwa. Ostatecznie 2030-2040 rok to nie tak długo,chyba?
~do ekologa | 6 marca 2017, 5:46apn-31-*-36-23.dynamic.gprs.plus.pl (31.*.36.23)
taki idiotą jak ty powinien dać przyklad i pierwszy poddać się eutanazji
~ab+ | 6 marca 2017, 6:43ip-5-*-236-230.multi.internet.cyfrowypolsat.pl (5.*.236.230)
>>do ekologa | Dziś, 5:46 |Jeszcze będziesz prosił o skrócenie cierpień jak cie dopadnie wylew,albo rak płuc czy trzustki nie wspomnę o mózgu.

Dodaj komentarz

Do komentujących
Przypominamy, że komentarze, które nie dotyczą treści artykułów, obrażają innych uczestników forum, pomawiają bohaterów tekstów, są wulgarne, propagują treści rasistowskie, nawołują do łamania prawa oraz zawierają rażące błędy ortograficzne, nie będą akceptowane. Regulamin forum czytaj tu.

Witamy na Rykowisku

Teraz wszyscy mogą dodawać artykuły na Rykowisku. Wystarczy mieć konto na portalu Jelonka.com.

Jak przygotować artykuł do publikacji.

KONKURS!

Pisz artykuły na Rykowisko i wygrywaj!
Do wygrania 200 złotych co miesiąc!
Regulamin konkursu.
© 2002-2018 Jelonka jest znakiem należącym do Highlander's Group. WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONERegulamin | Napisz do nas | Redakcja