Artykuł Czytelnika: Rowerem nad morze wzdłuż Odry i Nysy

Filmowanie rozpocząłem w Lubomierzu, ładnym miasteczku, znanym ostatnio z Festiwali Komedii Filmowych, a w szczególności z Muzeum Kargula i Pawlaka postaci, z filmu Sami Swoi.
W muzeum tym można znaleźć pamiątki z realizacji tej komedii. Wesoło jednym słowem wizyta w tym miejscu nastroiła mnie pozytywnie do urlopowego życia. I nie strasznie już rysowały się trudy wyprawy.
Na ścieżkę Odra-Nysa wjechałem po przekroczeniu granicy na Nysie w Zgorzelcu. Po obiedzie i załatwieniu formalności związanych z ubezpieczeniem, wjechałem na chwilkę do centrum Goerlitz. Jest to szóste co do wielkości miasto Saksonii . Siedziba biskupów: ewangelickiego i katolickiego. Dawniej tworzyło jedno miasto wraz z Zgorzelcem. Görlitz jest jednym z niewielu niemieckich miast tej wielkości niezniszczonych podczas II wojny światowej. Na tym etapie droga często wiodła przez las. Było po deszczu nawierzchnia lekko wilgotna, powietrze rześkie. Ścieżka rowerowa, gładka jak stół, wiła się między drzewami w pagórkowatym terenie. Jechało się przyjemnie. Nóżka podawała Prędkościomierz często wskazywał 25 km na godzinę. Nocleg w tej ostatniej miejscowości, uroczej wioseczce. Na prywatnej kwaterze – w cywilizowanych krajach spotyka się zajazdy rowerowe. W takim właśnie miejscu się zatrzymałem. To norma w Europie Zachodniej. Można się w takich miejscach przespać, zjeść smacznie i dalej w drogę. Po drodze zwiedziłem słynne uzdrowiskowe Bad Muskau z przepięknym parkiem i zamkiem. Park Mużakowski, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Więcej dowiecie się z filmu, na który serdecznie zapraszam.