« Powrót do portalu Jelonka.comCzytaj także:Walbrzyszek.comŚwidniczka.com
rykowisko Jelonka.com
Niedziela, 19 sierpnia 2018.Imieniny: Bolesława, Juliana, LudowikaNiezalogowany   Zaloguj | Rejestracja | Dodaj artykuł

Sen

Autor: Obserwator
Środa, 27 grudnia 2017, 11:44
To był sen, z pewnością. To musiał być sen. Widziałem siebie, klęczącego przy konfesjonale i słyszałem, jak mówię: – Spowiadam się przed Tobą, Ojcze Dyrektorze, i Wami, Bracia i Siostry, że bardzo zgrzeszyłem – myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem. Bo ja… żyłem w PRL! I były dni, tygodnie, miesiące nawet kiedy – wiem, że to niewybaczalne – byłem szczęśliwy!
Byłem młody, bałamuciłem dziewczyny i one mnie bałamuciły. Chodziłem do szkoły, w której nauczyciele indoktrynowali mnie z przyrody, przekonując, że to Ziemia krąży wokół Słońca, a nie odwrotnie. I z plastyki, bo mówili, że białe to białe, a czarne to czarne, a dopiero niedawno usłyszałem, że nikt nam tego nie może wmówić. Co gorsze, chodziłem do szkoły, którą zbudowali żołnierze Ludowego Wojska Polskiego, tak jak trzynastkę i czternastkę w Jeleniej Górze. Myślałem, że budują ją dla naszej wygody, bo dzieci wtedy było dużo, a teraz dopiero wiem, że budowali ją dla PRL-u. Słusznie odbiera się im te emerytury, bo dziś już wiem, że budowali ją dla zniewolonych ludzi w zniewolonym państwie. A to zdrada.

Jak prawie każdy chłopak w naszej klasie kochałem się w naszej Pani, bo była dla nas cierpliwa i dobra. Uśmiechała się do nas i czasami nawet głaskała po głowie. Dziś wiem, że to było molestowanie, ale wtedy o tym nie wiedziałem. A kiedy zobaczyliśmy naszą Panią z żołnierzem, jak trzymają się za ręce, to chcieliśmy tego żołnierza zabić, bo myśmy z pewnością ją kochali bardziej, niż on. Dziś wiem, że ona i on to była zdrada i układ – pedagogów i tego wojska, co przyszło ze Wschodu. A celem było utrzymanie ustroju, czyli właściwie – okupacji.

Potem, kiedy dorośliśmy, usiłowaliśmy to wrogie nam Państwo osłabiać. Każdy coś wynosił z pracy, żeby było słabsze. Ja mogłem tylko papier kancelaryjny i spinacze, bo pracowałem w biurze, ale koledzy osłabiali bardziej. Ten z Zakładów Mięsnych wynosił kiełbasę, ten z Centrali Rybnej – dorsze, a tan z Polfy – jakieś proszki. Najlepiej miał ten, co pracował w Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej, bo on mógł wynosić i twaróg, nawet tłusty, i ser żółty i śmietanę też. Nikt przecież nie kradł, bo to byłby grzech. Wszyscy tylko wynosili, żeby osłabić wrogie nam Państwo. Szef pędził mnie do roboty kiedy się obijałem. Myślałem, że tak trzeba, a dziś dopiero wiem, że to był mobbing.

Teraz nie wiadomo, czy nadal wynosić, czy może jednak przestać. Wprawdzie wstajemy z kolan, ale jeszcze nie wstaliśmy. Firmy – nawet państwowe – są spółkami akcyjnymi, więc trochę prywatnymi. I czy wynosić z prywatnego jest niedobre, a z państwowego – dobre? Czy mamy nadal osłabiać Państwo, które jest nie do końca nasze, i wynosić, żebyśmy szybciej wstawali? Czy może zostawić te spinacze?
Daj znak, Ojcze Dyrektorze…

Mój dziadek przyszedł ze Wschodu, z I Armią Wojska niby Polskiego, ale przecież każdy wie, jakiego. A potem musiał służyć w KBW, to znaczy Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Tam dostał powołanie. On głupi, myślał, że służy Polsce, bo strzeże jej granic. A teraz już wiadomo, że to nie były te granice, i to nie była ta Polska. Ale skąd on miał o tym wiedzieć, jak miał naście lat i ze łzami całował polski mundur, a do Andersa nie zdążył? Czy jego grzech jest tak wielki, że nie będzie mógł spocząć w poświęcanej ziemi? W dodatku grzesznikiem jest zatwardziałym, bo mówi o sobie, że był i jest patriotą. A wiadomo przecież, że prawdziwym patriotą i Polakiem jest tylko ten, co Wyklęty. Już nawet ten z AK się nie załapuje. W ostateczności prawdziwym Polakiem jest kibic Legii. Co prawda i z tym jest bałagan, bo kibic Legii jest prawdziwym Polakiem, ale Legia powstała jako klub Wojska Polskiego, w dodatku – Ludowego i trudno się teraz w tym wszystkim połapać. Ojcze, daj znak, żebym potrafił…

Ja wiem, że moim grzechem pierworodnym, niczym nie zmazanym jest, że urodziłem się w PRL-u. Wiem, że grzechem śmiertelnym jest, że widziałem wtedy dni słoneczne i byłem szczęśliwy. Że żyłem między ludźmi, którzy niczego innym nie zazdrościli, bo nie było komu czego. Każdy miał tyle, co drugi, czyli prawie nic i na więcej nie liczył. I że ludzie się odwiedzali po sąsiedzku, bez uprzedzenia przez telefon, bo nikt nie miał telefonu, poza księdzem dobrodziejem, sekretarzem partii i taksówkarzem. Przeklinam te czasy, ale przecież już nic z nimi nie zrobię. One minęły, a ja muszę się rozliczyć z życia w nich.

Ja nie mam najgorzej, bo są i tacy, którzy się będą rozliczać bezpośrednio przed Stanisławem Piotrowiczem. I to po raz drugi. Raz ich rozliczał w latach 80-tych, jako prokurator i członek jedynie słusznej wtedy Partii, teraz ich będzie rozliczał jako Pierwszy Sprawiedliwy, szef Komisji Sprawiedliwości w Sejmie. Powiedz, mi, Ojcze, jak żyć…

Obudziłem się z ulgą, w przekonaniu, że to tylko senny koszmar. Niepotrzebnie otworzyłem oczy, bo zobaczyłem na jawie…

Uwaga

Strona rykowisko.jelonka.com zawiera artykuły umieszczone przez czytelników.
Redakcja portalu Jelonka.com nie odpowiada za treści tworzone przez autorów na rykowisko.jelonka.com

Komentarze

~a ten | 27 grudnia 2017, 12:26abmy19.neoplus.adsl.tpnet.pl (83.*.244.19)
pisiaczy polityk ,od wydłubywania z czerepu myśli i cedzenia bredni do ludu ,to dopiero robił kuku komunie.Gomułka tysiąc szkól na tysiąclecie ,a Jaruzelski tysiąc kościołów na stan w ojenny.,i komu to dziś przeszkadza.Dlatego jak nowy premier wszystkie zakłady upaństwowi ,to będziemy mogli znowu wynosić na złość prezesowi.Bo prezes to Polak ,a Polak musi jak on mieć wroga za płotem i dobro które może zabrać, bo żołądki są takie same u prawdziwych patriotów i katolików.
~do : Obserwatora | 27 grudnia 2017, 19:48c191.jelenia.zicom.pl (185.*.122.191)
– Przeżyłem stan wojenny i nie pamiętam, żeby po ulicach działy się jakieś dziwne rzeczy, jakiś szczególnych prześladowań, oprócz tego byli ludzie internowani – „wspominał” płk rez. Adam Mazguła. – Nie powiem, oczywiście były tam jakieś bijatyki, jakieś ścieżki zdrowia, ale generalnie najczęściej jednak dochowano jakiejś kultury w tym całym zdarzeniu – dodawał z nieskrywaną szczerością przemawiając w trakcie protestu pod Sejmem ws. ustawy dezubekizacyjnej.
~do : Obserwatora | 27 grudnia 2017, 19:54c191.jelenia.zicom.pl (185.*.122.191)
PS. Obserwator, w której kulturalnej jednostce byłeś oficerem polityczno - wychowawczym i kultury uczyłeś?
~tr do c191 | 27 grudnia 2017, 20:09aqi1.neoplus.adsl.tpnet.pl (83.*.168.1)
Ile masz lat? Co pamiętasz z tamtych czasów?
~Real | 28 grudnia 2017, 9:56185.*.168.251 (185.*.168.251)
Chciałem napisać dużo i poważnie, o KBW, o tym że poglądy, patriotyzm przekazują nam dziadkowie, rodzice. Ale jednak postanowiłem napisać żartobliwie - Sen... "Sen o dolinie"... utwór zaczyna się tak "Znowu w życiu mi nie wyszło..." ;)

Dodaj komentarz

Do komentujących
Przypominamy, że komentarze, które nie dotyczą treści artykułów, obrażają innych uczestników forum, pomawiają bohaterów tekstów, są wulgarne, propagują treści rasistowskie, nawołują do łamania prawa oraz zawierają rażące błędy ortograficzne, nie będą akceptowane. Regulamin forum czytaj tu.

Witamy na Rykowisku

Teraz wszyscy mogą dodawać artykuły na Rykowisku. Wystarczy mieć konto na portalu Jelonka.com.

Jak przygotować artykuł do publikacji.

KONKURS!

Pisz artykuły na Rykowisko i wygrywaj!
Do wygrania 200 złotych co miesiąc!
Regulamin konkursu.
© 2002-2018 Jelonka jest znakiem należącym do Highlander's Group. WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONERegulamin | Napisz do nas | Redakcja