« Powrót do portalu Jelonka.comCzytaj także:Walbrzyszek.comŚwidniczka.com
rykowisko Jelonka.com
Piątek, 1 lipca 2022.Imieniny: Haliny, Marcina, MarianaNiezalogowany   Zaloguj | Rejestracja | Dodaj artykuł

Dzień Dziecka w sercu i przemyśleniach

Autor: DN
Środa, 1 czerwca 2022, 20:13
Dzień dziecka, to także okazja, by nam wszystkim przypomnieć o mocy słów jakie kierujemy do naszych mniejszych i tych większych pociech. To kierowanymi, lub też wypowiadanymi w ich obecności słowami kreujemy dzieci rzeczywistość, nadajemy kształt ich osobowości, a także budujemy tożsamość.
Słowami piszemy pewien scenariusz, według którego będzie żyło nasze dziecko. Powinniśmy zawsze mieć na uwadze wielką moc słów i baczyć na to, jak ich używać, żeby nie krzywdzić, a motywować do kreatywności - pokazując wzory godne naśladowania.

Od małego jesteśmy uwięzieni w słowach rodziców, o chwili poczęcia funkcjonujemy wśród słów dobiegających z zewnątrz. Słowa nas tworzą, kształtują od początku, a jako istoty najbardziej wrażliwe i bezbronne wobec przekazu ze strony rodziców, dziadków, opiekunów w przedszkolu i szkole chłoniemy jak gąbka. Lecz sprzeczne komunikaty od dorosłych, najczęściej budzą poczucie zagubienia i frustracji, co niekiedy powoduje negatywne konsekwencje dla psychiki dziecka.

To słowa nadają tożsamość, to one ubierają albo w siłę i poczucie własnej wartości, albo w oczekiwania społeczne, które wynikają z lęku, unieruchamiają. Słowa tworzą wzorce myślenia i działania, z którymi każdy z nas nieświadomie idzie przez życie. Relacje między rodzicami i dziećmi powinny dla jednych i drugich stawać się lekcjami zaufania oraz przezwyciężania psychicznej i społecznej izolacji. Aby tak się stało, konieczne jest uznanie roli, jaką odgrywa rodzina, za doniosłą i fundamentalną. Wszystkie instytucje i inne osoby biorące udział w procesie wychowania mają wyłącznie charakter pomocniczy.

Stojąc na stanowisku, że żadna placówka nie zastąpi rodziny – wierzę, iż warto wspierać rodziców w realizacji ich zadań, ponieważ w wielu przypadkach faktycznie nie są wystarczająco przygotowani do rodzicielstwa, ich wiedza i świadomość w zakresie wychowania nie jest na zadowalającym poziomie i niejednokrotnie mylą pojęcie rodzicielstwa z własnym egoizmem, czyniąc pociechą degrengoladę w mózgu. Dlatego należy podejmować działania kształtujące kulturę pedagogiczną społeczeństwa, a zwłaszcza rodziców.

Od starożytności rodzina stanowiła podstawową komórkę społeczną i tak jest do dziś. Arystoteles dowodził, że w rodzinie jak w soczewce odzwierciedla się całe społeczeństwo, zaś w okresie oświecenia A. Comte zauważał, że rodzina stanowi podstawową jednostkę społeczną, bo to z rodzin, a nie pojedynczych osób, składa się społeczeństwo.

Ważnym spoiwem dla członków rodziny są relacje emocjonalne, duchowa jedność we wzajemnych kontaktach i dążeniach, miłość, zaufanie, troska, bycie ze sobą na dobre i na złe, dzielona ze sobą radość z sukcesów i wspólne przezwyciężanie trudności.

Przerażającym jest, gdy rodzice się rozchodzą i bardzo często nie potrafią oddzielić swoich relacji z partnerem od relacji z dzieckiem i zaakceptować faktu, że dziecko potrzebuje ich obojga, aby prawidłowo się rozwijać. Skupieni na swych emocjach, na walce o przyznanie opieki, traktują je w sposób instrumentalny, każąc mu wybierać między mamą a tatą, lub nastawiając przeciw sobie.

Zabawka, ciuszek, czy to zastąpi moc słowa? Pozostaje mi mieć nadzieję, że powyższa treść wywoła w Czytelniku refleksję, a może pomoże w trudnych sytuacjach wychowawczych podjąć nam konkretne decyzje.

Uwaga

Strona rykowisko.jelonka.com zawiera artykuły umieszczone przez czytelników.
Redakcja portalu Jelonka.com nie odpowiada za treści tworzone przez autorów na rykowisko.jelonka.com

Komentarze

~Hm | 2 czerwca, 8:02
Od kiedy jelonka publikuje wypracowania z j. polskiego uczniów szkoły podstawowej? W dodatku tych średnio biegłych w mowie pisanej?
~Ja | 2 czerwca, 9:21
Piękny i mądry artykuł godny polecenia dla osób które wykorzystują bądź zamierzają wykorzystać dzieci do swoich rozgrywek.
~Jan | 2 czerwca, 11:50
do Hm Napisz na poziomie uniwersyteckim, wszak to jest problem w przyszłości przełoży się na społeczny, ale w życiu dziecka, rodziny jest stałym elementem, bo kto nie waży dobra dziecka? Manipulator i narcyz on osacza..., nie bacząc na szkody wyrządzane w psychiczne dziecka - jak przecinak realizując niecne i tylko własne cele! Zachęcam do popisu Hm, napisz Ty, bo ta krytyka chyba powinna dotyczyć udawania, że nie ma problemu, który istnieje i jest po macoszemu traktowany także przez funkcjonujące systemy. larum jak się wydarza tragedia. Lepiej zapobiegać niż leczyć... A może myślisz inaczej?
~do: ~Jan | 6 czerwca, 8:44
do: ~Jan | 2 czerwca, 11:50 nie wymagaj nic od ~Hm | 2 czerwca, 8:02. To ewidentny hejter, który widocznie tego typu teksty pisze zawsze. W ten sposób leczy własne kompleksy i deficyty intelektualne. Tak mu się przynajmniej zdaje, w rzeczywistości tylko je pogłębia.

Dodaj komentarz

Do komentujących
Przypominamy, że komentarze, które nie dotyczą treści artykułów, obrażają innych uczestników forum, pomawiają bohaterów tekstów, są wulgarne, propagują treści rasistowskie, nawołują do łamania prawa oraz zawierają rażące błędy ortograficzne, nie będą akceptowane. Regulamin forum czytaj tu.

Witamy na Rykowisku

Teraz wszyscy mogą dodawać artykuły na Rykowisku. Wystarczy mieć konto na portalu Jelonka.com.

Jak przygotować artykuł do publikacji.
© 2002-2022 Jelonka jest znakiem należącym do Highlander's Group. WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONERegulamin | Napisz do nas | Redakcja